Powrót nie-króla

Wróciłem z wakacji moi Drodzy Odwiedzający. Już w najbliższych dniach, niczym kolacja rządowa po odpoczynku z nowymi ustawami ja powracam z nowymi wpisami. Niczym koalicja rządowa obiecuję Wam to.

Przez pewien czas chciałem zrobić wpis o panu prezesie Jarosławie Kaczyńskim, jednak nasze media tak uważnie recenzują, analizują i badają jego słowa i jego milczenie że nie wiem czy ma to sens. Kaczyński łagodnie mówi – kłamie, Kaczyński ostro mówi – za ostro, Kaczyński milczy – analizujemy podejrzane milczenie. W “Rzeczpospolitej” omawiali, zaś “Gazeta Wyborcza” cytowała poglądy jakiegoś rosyjskiego politologa o nowej koncepcji polityki zagranicznej Rosji, która chce stworzyć z Unią Europejską tak zwany Związek Europy. Co to ewentualnie oznacza dla Polski – analizowali redaktorzy Rzeczpospolitej. Analizowali zresztą – moim skromnym zdaniem studencika – bardzo trafnie. Polscy politycy, jak i wiodące media i gazety mają jednak większe problemy na głowie niż jakieś tam plany polityki zagranicznej Rosji. Mianowicie co, w jaki sposób i czy w ogóle powiedział Jarosław Kaczyński. Tylko pozazdrościć tej troski o zdrowie pana prezesa Prawa i Sprawiedliwości.

Pozdrawiam

5 komentarzy

Przed Wielkim Finałem

Dwudziestego drugiego maja na stadionie Realu Madryt odbędzie się finał Ligi Mistrzów. W tym roku weźmie w nim udział monachijski Bayern, który stanie naprzeciwko mediolańskiemu Interowi. I chociażby z powodu pierwszej z wyżej wymienionych drużyn muszę napisać tu parę słów na temat finału i nie tylko.

Apetyty po obydwu stronach są ogromne. Bayern po raz ostatni triumfował w roku 2001, zaś Inter w latach 60′ ubiegłego wieku. W ostatnich latach do ścisłej czołówki obie drużyny dobijały się bezskutecznie. Jakby tego było mało w obecnym roku obie drużyny zdobyły podwójną koronę na swoim terytorium i któraś z nich 22. maja będzie ukoronowana po trzykroć. W ostatnią sobotę, tydzień przed finałem Ligi Mistrzów i tydzień po zakończeniu rozgrywek Bundesligi Bayern pokonał 4:0 w finale Pucharu Niemiec Werder Brema.  Mecz ze strony Bawarczyków bardzo dobry (co raczej widać po wyniku). Werder (podobnie jak Bayern) zagrał otwartą piłkę co przez średnią obronę nie za dobrze się to skończyło dla bremeńczyków. Był to dobry sprawdzian przed finałem w stolicy Hiszpanii, jednak wiadomo że nie można porównywać poziomu Werderu z poziomem Interu. O ile nie można porównywać poziomu obu drużyn, o tyle tym bardziej nie można porównywać stylu gry obu zespołów. Jako kibic Bayernu mam lekkie obawy, że “Inter zaparkuje swój autobus w bramce” i będzie liczył na kontry, bądź lekkie ataki. Można byłoby przypuszczać, że niejeden zlekceważyłby mistrza Niemiec i zagrał zbyt ofensywnie, ale w meczu na takim poziomie nie spodziewałbym się tego po obecnym trenerze mediolańczyków. Bardziej już gry typowo defensywnej, która odgrywa nawet swoją znaczoną rolę w historii klubu z Mediolanu.  Liczę, że Bayern zagra ofensywny futbol jak w wielu meczach w tym sezonie i wygra ten mecz, choć łatwo nie będzie.

Skupiając się bardziej na samym klubie ze stolicy Bawarii moim zdaniem sam awans do finału CL w tym roku jest sukcesem, nawet jak przegramy go. Być może czeka mnie teraz lincz ze strony innych kibiców Bawarczyków, ale w pewnym stopniu tak jest patrząc na poprzednie lata posuchy. Dlatego też mam nadzieję nie będzie zmiany na stanowisku trenera niezależnie od wyniku finału w Hiszpanii. O ile nie chciałbym zwolnienia trenera Bayernu, o tyle niektóre elementy zespołu trzeba przebudować. Zacznijmy od pozycji bramkarza. Właściwie po zakończeniu kariery przez Kahna nie ma spokoju na tej pozycji. Butta sprowadzono aby był rezerwowym, tymczasem okazał się lepszy od Rensinga, który do roli numeru jeden był ponoć przygotowywany latami. Chciałbym kupna nowego golkipera z ligi niemieckiej bądź innej.  Szczerze mówiąc nie mam tu typu, zaś coś ostatnio czytałem że władze klubu mają kogoś na oku. Zobaczymy… Obrona. Obrona to absolutnie pięta achillesowa Bawarczyków. Absolutnym wyjątkiem jest tu jedynie Lahm i jego rajdy na flankach również do ataku, a także praca w obronie. Klub nie potrzebnie pozbywał się Lucio (który teraz będzie grał przeciw monachijczykom w Madrycie dla Interu). Demichelis nawet w lidze ze średniakami popełnia gafy, a co dopiero na międzynarodowych arenach. Przydałby się więc dobry stoper i ktoś obok Lahma na drugą flankę, gdyż młody i zdolny Badstuber chyba jeszcze trochę za mało ograny. Tak wiec podsumowując na obroną trzeba mocno popracować. Pomoc. Tu jest absolutnie najlepiej i na bardzo wysokim poziomie – i co może niektórych zaskoczy – nawet bez Ribery’ego. Zacznę od kapitana – van Bommela. Ostatnimi czasy, a właściwie w tym sezonie zaczął przyzwoicie grać i nawet sprawdzać się jako kapitan. Jako tradycjonalista chciałbym aby kapitanem Bayernu był Niemiec i dałbym opaskę Schweinsteigerowi, który ostatnio zaczął sprawdzać się na środku pola, podczas gdy dotąd był raczej ustawiany na skrzydłach. Największy plus jednak w tej formacji, w tym sezonie to Robben. Kapitalna gra, zagrywki no i gole. Mam nadzieję, że zostanie w klubie. Wolę walki pokazał również w ostatnim czasie Altintop. Trudna sprawa jest natomiast z Ribery’im. Ostatnio nie gra już tak dobrze jak kiedyś, wiele najlepszych meczy Bawarczycy rozegrali bez niego, a teraz doszła jeszcze cała ta seks afera. Nie wiem czy klub nie wyszedłby najlepiej na sprzedaży Francuza w najbliższym czasie, póki wielkie kluby dają za niego wielkie pieniądze. Lekkim niewypałem transferowym okazał się Tymoszczuk. Ale może jeszcze coś z niego będzie. Mam również nadzieje, że do składu z wypożyczenia powróci i dalej będzie się rozwijał Toni Kroos. Jeden z najlepszych piłkarzy w Niemczech młodego pokolenia. Czytałem też z tydzień temu w prasie, że ponoć zainteresowanie Bayernem przedstawia van der Vaart. To ciekawe, bo kiedy grał w Hamburgu Bayern nieraz się nim interesował, ale ten nie chciał przejść do klubu z Monachium. W Realu chyba średnio się sprawdził i być może przydałby się w Bawarii. I atak. Tu jest dość specyficznie. Klose, po którym tak wiele się spodziewano siedzi na ławie i nie gra zbyt świetnie. Gomez strzelił trochę bramek, ale największą niespodzianką okazał się Olić, za którego nikt nic nie zapłacił i który miał być zmiennikiem dla wielkich gwiazdorów. Okazało się, że wyszedł na jedną z największych gwiazd. Przyznam szczerze, że nie powinno to dziwić nikogo, kto ogląda Bundesligę. Olić zawsze charakteryzował się niezwykłą wolą walki i wszędzie było go pełno. Zawsze widoczny i skuteczny. Bardzo dobrze, że po niego sięgnięto. Toni prawdopodobnie do Bayernu już nie wróci, a sprzedać Podolskiego była ogromnym błędem. Kapitalny lewonożny piłkarz, napastnik i co pokazują występy w reprezentacji również kapitalny na lewej flance. Jego przejście do klubu z Kolonii strasznie niekorzystne dla Bawarczyków i chyba dla samego Podolskiego. Za panowania Klinsmanna nie miał jednak miejsca w składzie, ale czy klub z Kolonii to dobry wybór? Poldi jest tam księciem, ale to chyba krok w tył. Obecne holenderski trener znalazłby dla niego chyba miejsce w składzie.

I na tym zakończymy spekulacje.  Należy mieć nadzieję, że wolną rękę dostanie Louis van Gaal w sprawie transferów i prowadzenie drużyny. Troszkę pieniążków na transfery również nie zaszkodzi zapodać. Zarazem dalej stawiać na młodzież. Na razie niczego nie można być pewnym, a już w szczególności od kiedy prezydentem został pan Hoeneß, który jest troszkę nieprzewidywalny.  A póki co czekamy na Wielki Finał.

Dodaj komentarz

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.