Archiwum dla Kwiecień 9th, 2010

Ekumenizm i islamizacja

Jest już małą tradycją pisanie na temat religii i powiązanej z nią polityki przy okazji rocznicy śmierci Jana Pawła II. Po raz kolejny miliony Polaków podkreślają swoje wielkie przywiązanie do Jana Pawła II i Jego nauk, których oczywiście nie znają. Ku memu zdziwieniu parę chyba dni temu (już dokładnie nie pamiętam) na Wirtualnej Polsce przeczytałem artykuł o tym. Dla Polaków polski papież jest autorytetem, ale nie znamy w ogromnej większości Jego nauk, albo poniekąd znamy i kompletnie się do nich nie stosujemy. Tak to już jest. Sporo osób powie, że ceni sobie papieża Polaka za wkład w obalenie komunizmu, wspieranie duchowe narodu polskiego. I właśnie o tym poniekąd chciałem dziś pisać. O wielkiej zapomnianej postaci, również duchownym polskiego Kościoła Katolickiego – kardynale Stefanie Wyszyńskim. Pomijając działalność w Polsce sam Jan Paweł II przyznał, że w wybranie Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową miał swój wkład Prymas Tysiąclecia. Tymczasem o prymasie Wyszyńskim ani widu ani słychu w gazetach czy telewizji. Może… Malutka wzmianka przy okazji jakiejś rocznicy. Zapomniany troszkę jak ludzi z tak zwanej Solidarności Walczącej, choć nieraz dadzą im wypowiedzieć się w telewizji.

Wracając jednak do postaci Jana Pawła II osobiście uważam, że Jego największymi wadami były “ekumenizm” i brak zdecydowanych, typowych dla Jego poprzedników reakcji na “wyłamywania się” niektórych wysoko postawionych duchownych. Wyjątkiem byli Lefebryści, ale nie o takie wyłamania mi chodzi. Dlaczego uznaję ekumenizm za taką wadę? To proste. Wystarczy zadać sobie pytanie – dlaczego ekumenizm? Po co? Czy wszystkie religie, zamiast łączenia się i dialogu nie mogłyby istnieć po prostu obok siebie? Jak kiedyś słusznie zauważył jeden znajomy mi katolik religia to nie polityka, w której można by iść na ustępstwa w stylu “zrezygnujcie z Ducha Świętego, a my zrezygnujemy z tego proroka”. W jakim celu? Aby być jedną religią? Bez sensu. Nie taka jest istota religii moim zdaniem. “Najlepsze” jest jednak to, że nie tak a jeszcze gorzej wyglądał i mógłbym wyglądać ekumenizm za Jana Pawła II. W odpowiedzi na ekumenizm polskiego papieża Aleksy II patriarcha Cerkwi Prawosławnej odpowiedział, że będzie on za ekumenizmem jak Jan Paweł II przejdzie na prawosławie… I cóż mogę rzec? Całkiem zdrowe podejście – również będę za ekumenizmem jak ktoś przyłączy się do Kościoła i uzna jego zwierzchnictwo. Przykłady takiego “niezdrowego ekumenizmu” czyli my wam wiele damy, a wy nam nic widać już dziś.

Oto mamy pomysł postawienia w Warszawie meczetu. Na początku miało być same centrum kulturowe czy coś w tym guście, teraz meczet. Oglądałem urywek programu w telewizji, w którym przedstawiciel Polskiej Ligi Muzułmańskiej tłumaczył, że on jako Polak podczas Euro 2012 będzie wstydził się podczas spotkania z muzułmanami z innych krajów, on jako gospodarz w Polsce nie będzie mógł zaproponować wizyty w polskim meczecie. Tak jakby meczet w tym kraju był czymś zupełnie oczywistym. Choć może takie czasy już nadeszły, a dla niektórych krajów Europy to już nawet na pewno. A co z wielkimi, największymi w całej Azji albo Afryce kościołami chrześcijańskimi w stolicach muzułmańskich krajów? Wielu ludzi w Polsce jest przeciwna budowie meczetu, być może z innych niż powodów. Choć to dziś niemodne nie popieram wielokulturowości. Jest pewnego rodzaju radość i atrakcja jechać do Stambułu i podziwiać muzułmańską kulturę i jechać na Zachód i podziwiać chrześcijańską. I nie mam tu na myśli czystej religii, ale ogół kulturowy z nią związany, również architekturę. Tymczasem w popularnym niegdyś programie “Europa da się lubić” słyszałem wypowiedź jednego Włocha że niezbyt podoba mu się to, że jak wraca do swojego rodzinnego Mediolanu to bez problemu znajdzie restaurację z kuchnią turecką, polską, amerykańską… Tylko jakość włoskiej brak.

14 komentarzy

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.