Wraca stare…

Kampania wyborcza na prezydenta tego biednego kraju wystartowała pełną parą. Ileż to w ostatnich dniach nasłuchaliśmy od polityków wszystkich opcji politycznych, które zasiadają w sejmie (a na nich się skupie, bo ich najwięcej) o tym jak to po katastrofie zmieni się styl uprawia polityki, jak to musimy zaprzestać kłótni a rozpocząć merytoryczną dyskusję o przyszłości Polski bo tego wymaga demokracja i jak to musimy godnie zastąpić tych, którzy tak tragicznie odeszli. Jakże naiwny musiał być człowiek, który w to uwierzył? Pytanie czy ktokolwiek uwierzył? Powrót “starego porządku” zauważyłem całkiem niedawno, a zaczęło się od lekkiego przebąkiwania, że “my” nie będziemy atakować ani prowokować, ale mamy nadzieję, że “oni” też. I to był początek, gdyż teraz niektórzy poszli na całego. Wczoraj chyba oglądałem pana Kazimierza Kutza w telewizji, któremu coś nie odpowiadało w tym, że… pani Jakubiak albo pan Kaczyński noszą żałobę, mimo iż żałoba narodowa minęła. Element kampanii wyborczej. Faktycznie, strasznie to dziwne i karygodne w szczególności dla prezesa Prawa i Sprawiedliwości, który stracił brata i wiele przyjaciół.  Z przykrością zauważyłem również, że do starego stylu powrócił pan Niesiołowski. Na szczęście jednak dla wszystkich panowie Niesiołowski i Kutz to nie cała Platforma Obywatelska. Jest jeszcze pan Palikot, który zawsze lubił komentować poczynania, bądź ich brak prezydenta Kaczyńskiego lecz po katastrofie w Rosji usunął się w cień i jeśli zabiera głos to w sprawach raczej “poważnych”. Widać można. Po stronie Prawa i Sprawiedliwości również nie jest czyściusieńko. Nie chcę już komentować tutaj pochówku na Wawelu, gdyż jak już pisałem szanuje po prostu decyzję kardynała Dziwisza i rodziny Lecha Kaczyńskiego. Jestem jednak prawie pewny, że znajdzie się ktoś kto będzie chciał do celów kampanii wykorzystać śmierć a także Wawel. Takich ludzi niestety wszędzie nie brakuje. Tak czy owak na chwilę obecną mam wrażenie, że w wyścigu po tytuł pierwszych krzykaczy (delikatnie to nazywając) wygrają panowie z partii rządzącej. Powracam na końcu tego akapitu do wyżej stawianego pytania – czy ktoś naprawdę wierzył, że w związku z katastrofą zmieni się styl uprawia polityki? Czyż nie przerabialiśmy już tego samego po śmierci papieża Jana Pawła II? To była tragedia inna, ponieważ mocniej dotknęła klasy politycznej. Widać jednak nawet ona nie jest w stanie zmienić naszego małego piekiełka. Podsumowując niektórzy po tragedii potrafili się zachować i dalej potrafią. Inni niestety nie. Jako że nie jestem zwolennikiem ani PO ani PiSu najlepsze jest obserwowanie tego z boku. Obserwowanie wyborców obydwóch partii, którzy z tego co widać i słychać w telewizji równie chętnie (a nawet chyba chętniej) opluwają się nawzajem co ich reprezentanci w sejmie.

Słówko jeszcze o samej kampanii. Jarosław Kaczyński zdecydował się kandydować, więc moim zdaniem nie może przejść obok wyborów tak po prostu. Po tak strasznej tragedii miał prawo i przyzwolenie wycofać się w ogóle z polityki, albo nie kandydować. Skoro jednak zdecydował się wziąć udział chciałbym usłyszeć od pana Kaczyńskiego jakim będzie prezydentem. To samo tyczy się zresztą innych kandydatów, jeśli chcemy się wszyscy bawić w demokratyczną szopkę to zachowajmy pozory.  Niestety w obecnej kampanii najmniej pada konkretów. Pan Kaczyński raczej milczy, bądź mówi o dumnej ze swej tradycji i patrzącej w przyszłość Polsce. Od pana Komorowskiego usłyszałem, że będzie prezydentem, który łączy a nie dzieli, zaś towarzysz Napieralski którego ostatnio poparł autorytet w postaci towarzysza generała Jaruzelskiego mówił jak zwykle najmniej konkretnie, a najbardziej propagandowo. O tym, że Polacy chcą w końcu spokoju, a nie wojny PO z PiS i że ma nadzieje, że ta kampania będzie merytoryczna a nie na haki i teczki. Przez niektórych niesłusznie zapomniany pan Andrzej Lepper komentował walkę Pudzianowskiego. Czyli reasumując szkoda, że tak mało konkretów skądkolwiek, kogo najwięcej w mediach. Wielka to szkoda dla demokracji jakby to powiedzieli demokraci z naszego parlamentu.

  1. #1 by faithpro on 10 Maj 2010 - 02:09

    Mnie się nie podoba że Jarosław kandyduje.Uważam tę Jego popularność jako kreację opartą na tragedii Smoleńskiej…trudno. Nawet sobie potrafię Jego wyobrazić jako Prezydenta..skoro mamy demokrację….Mój głos na to nie pójdzie.Osobiście wolałbym aby to ktoś z lewicy był obecnie Prezydentem,lecz tam i tak nie było kogoś mocnego nawet J.Szmajdziński,żeby wygrać,a może przydał by się ktoś nie związany z rządzącymi który jest Prezydentem…no coż,dla mnie wybiorę więc ..mniejsze …może nie zło ale poprostu mniej niebezpieczną opcję i zagłosuję na PO…

    • #2 by vaksinar on 10 Maj 2010 - 11:45

      Ale dlaczego nie podoba Ci się, że Kaczyński nie kandyduje? Po prostu masz inne poglądy, czy uważasz że nie powinien?

  2. #3 by faithpro on 10 Maj 2010 - 22:59

    Uważam że powinien odejść.Co może też znaczyć żle dla krakju pod warunkiem iż faktycznie są te wszelakie spiski i układy a On wie jak temu zapobiedz i kto jest umoczony…a kto mi powie że nie ma afer ani spisków aby z kraju naszego zrobić bankruta lub to że Jarosław na drugą twarz..??Ale Masz rację mam poprostu inne poglądy i tyle.Napewno uszanuje wynik wyborów i koniec ,jeżeli wygra J Kaczyński to będzie Prezydentem i znakiem tego będzie że w narodzie miał poparcie a co za tym idzie zapotrzebowanie na kogoś takiego jak On….

  3. #4 by Cedrik on 11 Maj 2010 - 14:25

    Konkrety… a co mają mówić? I tak zawsze będą kłamać. Co do Kaczyńskiego – niech kandyduje. Na niego nie zagłosuję, uważam, że – mimo, iż mówi mądrze – źle się reprezentuje. Media go zniszczyły. Może w przyszłej kadencji… ale teraz raczej nie.
    Inni kandydaci – też mi niezbyt odpowiadają. Nie ma nikogo, kto by był sensowny. A zagłosować muszę, to w końcu mój obowiązek…

  4. #5 by yarrsung on 11 Maj 2010 - 19:22

    Hehehe… demokraci :) Nie no, ok.
    Jarosław Kaczyński zbiera głosy ludzi, którym otworzyło się już jedno oko.
    (Gdyby otworzyły się im oba, to głosowaliby na JKM :).) Do Lachów dotarło po tylu latach, że media ich okłamują… Niesamowite. To jest bardzo ważny, moim zdaniem, moment w historii i ciekawostka dla socjologów i politologów. Ciekawe jak długo to otwarcie oka potrwa i czy pociągnie za sobą otwarcie lub chociaż uchylenie drugiego? Media oczywiście robią wszystko, by zachowywać się jak gdyby nigdy nic, ale mleko się już rozlało. Moim zdaniem nie ma sensu w ogóle patrzenie na sondaże, bo one są robione zawsze na czyjeś zamówienie i zazwyczaj są po prostu nierzetelne, a już na pewno nie oddają rzeczywistości (one mają zadania jej kreowania).
    Spośród kandydatów bandy czworga to właśnie Kaczyński wypada najlepiej. Nie jest to wprawdzie kandydat wymarzony… nie jest nawet szczególnie dobry, ale mam niejasne podejrzenie, że to jego wybierze lud. Jest też jakaś nadzieja, że będzie lepszym prezydentem od swojego brata…
    A na marginesie:
    będę głosował, oczywiście, na JKM… w obu turach (chyba, że wygra już w pierwszej).:D

    • #6 by vaksinar on 12 Maj 2010 - 11:47

      Jest mała nadzieja na lepszą prezydenturę chociażby jeśli mówimy o polityce wschodniej. Po takim przemówieniu nie będzie rusofobii, która lekko ujawniała się w polityce Lecha (wszystko na przekór Rosji). Przynajmniej mam taką nadzieję. Brak rusofobii i lekki umiar i chłód w stosunki do Gruzji i Ukrainy (a tam to teraz nie ma innego wyjścia) może nam dobrze zrobić. Ścisła współpraca z Czechami i USA (jak się zmieni administracja) i będzie ok. Gospodarka… Cóż, nie wymaga komentarza niestety. :)

  5. #7 by Mogrim on 12 Maj 2010 - 21:10

    Kampania jak kampania, dużo “PR”, mało konkretów. Oczywiście za najlepszego kandydata uważam JKM i jego poprę w I turze. O Komorowskim nie mam pozytywnego zdania, ale jeśli mam wybierać między nim a J. Kaczyńskim – to niech wygra Komorowski. Jeśli mają nas czekać kolejna lata wetowania, zwalania na prezydenta, że rząd chciał, ale nie mógł, to do nikąd nas to nie zaprowadzi. PiS miał już większość i prezydenta, teraz niech ma go PO i pokaże, czy wprowadzi np. bon oświatowy.
    Swoją drogą w PO są osoby o naprawdę liberalnych poglądach, zupełnie (!) jak JKM – np. prof. Marek Rocki (przewodniczący klubu senatorskiego PO) na pytanie, co sądzi o pomyśle PSL w sprawie jednakowej składki na emeryturę odpowiedział, że lepiej w ogóle byłoby zlikwidować przymus ubezpieczeń, na pytanie o podatek liniowy – że lepiej wprowadzić pogłówne. Że jest tam raczej odosobniony, to inna sprawa.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.